Belinda was mine ’til the time that I found her Holdin’ Jim And lovin’ him Then Sue came along, loved me strong, that’s what I thought But me and Sue, That died, too.
Don’t know that I will but until I can find me A girl who’ll stay and won’t play games behind me I’ll be what I am A solitary man A solitary man
I’ve had it here – being where love’s a small word A part time thing A paper ring I know it’s been done havin’ one girl who loves you Right or wrong Weak or strong
Don’t know that I will but until I can find me A girl who’ll stay and won’t play games behind me I’ll be what I am A solitary man A solitary man
Don’t know that I will but until love can find me And girl who’ll stay and won’t play games behind me I’ll be what I am A solitary man A solitary man
An old cowpoke went riding out One dark and windy day, Upon a ridge he rested as He went along his way, When all at once a mighty herd Of red eyed cows he saw, A-plowin’ through the ragged skies And up a cloudy draw.
Yippee-yi-ya, yippee-yi-yo, Ghost herd in the sky.
Their brands were still on fire and Their hooves were made of steel, Their horns were black and shiny and Their hot breath he could feel, A bolt of fear shot through him as He looked up in the sky, For he saw the riders comin’ hard And he heard their mournful cry:
Yippee-yi-ya, yippee-yi-yo, Ghost riders in the sky.
Their faces gaunt, their eyes were blurred, Their shirts all soaked with sweat, They’re riding hard to catch that herd, But they ain’t caught ‘em yet, ’cause they’ve got to ride forever on That range up in the sky, On horses snortin’ fire, as They ride on hear their cry:
Yippee-yi-ya, yippee-yi-yo, Ghost riders in the sky.
The cowpokes loped on past him and He heard one call his name, If you want to save your soul from hell A-riding on our range, Then, cowboy, change your ways today, Or with us you will ride, A-trying to catch the devil’s herd Across these endless skies.
Yippee-yi-ya, yippee-yi-yo, Ghost riders in the sky.
Baksztagiem pruł nasz “I’m Alone”, hen, od Meksyku bram,
A Jankes, w dziób kopany, po piętach deptał nam.
Tysiące beczek rumu od lockerów aż po dno,
I nawet kabla luzu, choćbyś robił nie wiem co.
Sam Neptun śpiewał szanty, po cichu sprzyjał nam,
Więc bił rekordy “I’m Alone”, choć groził wciąż Wuj Sam.
Na jedną kartę wszystko, jak struna każdy bras,
“Niech diabli porwą Coast Guard” – tak mawiał każdy z nas.
A dawniej szkuner “I’m Alone”, hen, po łowiskach gnał,
Lecz w końcu ryb zabrakło i głód w oczy zajrzał nam.
Za burtę poszły sieci, bo tak krzyczał kobiet tłum,
Jankesi mają ginu dość, postawmy więc na rum.
Gdy stawialiśmy żagle, to Coast Guard wpadał w trans,
Ta banda bubków w baliach nie miała żadnych szans.
Pułapkę zastawili gnoje, choć tak dobrze szło,
Posłali dzielny “I’m Alone” z ładunkiem aż na dno.
Niejeden w Nowej Szkocji szkuner taki spotkał los,
A wszystko przez cholerny głód i wiecznie pusty trzos.
Choć jeden z nich – nasz “I’m Alone” – swe miejsce w pieśni ma
I pewnie Neptun lubi go, i w kości na nim gra.
I nawet śpiewa szanty, po cichu sprzyja nam,
Choć leży na dnie “I’m Alone” i śmieje się Wuj Sam.
Na jedną kartę wszystko, jak struna każdy bras,
“Niech diabli porwą Coast Guard” – tak mawiał każdy z nas.
A ci co pokład “I’m Alone” kochali jak swój dom,
Nie dla nich blaski sławy i nie dla nich w niebie tron.
Niech mają choć ten cichy klang, ten jeden marny dzwon,
Niech każdy do nich woła: “Hej, smugglers z “I’m Alone”!”
Niech Neptun śpiewa szanty, po cichu sprzyja nam,
Rekordy bije “I’m Alone” i zamknie się Wuj Sam.
Na jedną kartę wszystko, jak struna każdy bras,
“Niech Smuggler pije tylko rum!” – tak mawia każdy z nas
Ty masz mnie za głupią dzikuskę
Lecz choć cały świat zwiedziłeś,
Zjeździłeś wzdłuż i wszerz.
I mądry jesteś tak,
Że aż słów podziwu brak
- Dlaczego, powiedz mi, tak mało wiesz?
Mało wiesz?
Na lądzie, gdy rozglądasz się lądując,
Chcesz wszystko mieć na własność, nawet głaz.
A ja wiem, że ten głaz ma także duszę,
Imię ma i zaklęty w sobie czas.
Ty myślisz, że są ludźmi tylko ludzie,
Których ludźmi nazywać chce twój świat.
Lecz jeśli pójdziesz tropem moich braci,
Dowiesz się największych prawd, najświętszych prawd.
Czy wiesz czemu wilk tak wyje
W księżycową noc,
I czemu ryś tak zęby szczerzy rad?
Czy powtórzysz te melodie co z gór płyną,
Barwy, które kolorowy niesie wiatr,
Barwy, które kolorowy niesie wiatr.
Pobiegnij za mną leśnych duktów szlakiem,
Spróbujmy jagód w pełne słońca dni.
Zanurzmy się w tych skarbach niezmierzonych
I choć raz o ich cenach nie mów mi.
Ulewa jest mą siostrą, strumień bratem,
A każde z żywych stworzeń to mój druh.
Jesteśmy połączonym z sobą światem,
A natura ten krąg życia wprawia w ruch.
Do chmur każde drzewo się pnie
- Skąd to wiedzieć masz, skoro ścinasz je?
To nie tobie ptak się zwierza
W księżycową noc,
Lecz ludziom wszelkich ras i wszelkich wiar.
Chłonącym te melodie, co z gór płyną -
Barwy, które kolorowy niesie wiatr.
Możesz zdobyć świat,
Lecz to będzie tylko świat,
Tylko świat -
Nie barwy, które niesie wiatr.