Lunar B.L.O.G. :)

Każdy człowiek jest jak księżyc – ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.

Archiwum kategorii ‘Massive Multiplayer Online (MMO)’

more than single, more than multi, more than anything ;)

eRepublik… czyli jak to jest tworzyć “nowy” świat

Opublikował/a Lunar w dniu 09.04.2009

 Kilkanaście dni temu dostałem zaproszenie od znajomego do gry eRepublik. Z początku myślałem, że to kolejny nudny pożeracz czasu, kolejne “second life”. Jednak po zaznajomieniu się z tym jak to wszystko działa zmieniłem zdanie :P Otóż jest to gra na przeglądarkę i oferuje bardzo bogaty zakres możliwości, a co najlepsze jest wciąż tworzona i rozwijana (stadko adminów prowadzi piecze nad zbłąkanymi tysiącami użytkowników), co kurcze jest miłą odmianą po umierającym x-wars.
 Ale do rzeczy :) Czym jest eRepublik? Jest to “społecznościowe” MMO… no może nie oficjalnie, ale taki “gatunek” najlepiej opisuje tą grę. eRepublik to gra, która wg założeń twórców ma symulować prawdziwe życie, być swego rodzaju alternatywnym światem.. czy jak sami twórcy napisali “Nowym Światem”.
Oczywiście jakość tej symulacji nie jest doskonała i bardziej skupia się na tym globalnym aspekcie życia niż na indywidualnej egzystencji każdej jednostki.

 Od ogółu do szczegółu

 Napisałem, że rozgrywka skupia się bardziej na globalnym aspekcie życia, ale co to właściwie oznacza? Otóż gra udostępnia nam bogactwo opcji związanych z ekonomią i polityką, a to czego nie ma bezpośrednio w grze, można zazwyczaj znaleźć w funkcjonujących projektach innych graczy.
Na początek kilka słów o eświecie. Otóż rozgrywka toczy się na obszarze naszej planety Ziemi, początkowe granice państw w zasadzie pokrywają się z tymi znanymi z prawdziwego świata, z tą różnicą, że istnieją regiony tylko tych krajów, które są obecne w grze (np. w Afryce prócz regionów w RPA tak naprawdę jest ogrom ziemi niedostępnej dla nikogo – czekającej na utworzenie regionów przez adminów). Do niedawna ziemie Litwy, Łotwy i Estonii były niedostępne, kilka dni temu jednak stworzono te kraje, więc poszerzył się nasz eświat (dla przykładu Białoruś jest nadal nieprzydzielonym obszarem). Taki nowy kraj dostaje “w prezencie” 1000 złota i ok. 100k narodowej waluty, która jest oficjalnym środkiem płatniczym na terytorium danego kraju.

Ekonomiczny ból głowy

 Właśnie istnienie narodowych walut (PLN dla Polski, DEM dla Niemiec, itd. – nie ma wprowadzonego Euro, każdy kraj ma swoją własną unikatową walutę) jest podstawą ekonomicznego systemu eRepublik. Patrząc z punktu widzenia państwa, może ono ustawiać podatki na import towarów, podatek dochodowy, VAT i płace minimalne. Są to podstawowe instrumenty zarządzania gospodarką danego państwa. Oczywiście państwa mogą również dodrukowywać narodową walutę (kosztem złota), tak więc praktycznie nie istnieje ryzyko utraty całości narodowej waluty.
Z punktu widzenia obywatela istnienie wielu różnych walut daje ogromne możliwości spekulacyjne, gdyż w grę zaimplementowano przyjazny system wymiany walut. Tak więc pierwsze poważne pieniądze można zarobić właśnie na rynku walutowym (potocznie zwanym MM). Można oczywiście również stracić, ale jeśli zajmujemy się tylko wymianą walut (robimy za kantor), to zyski są praktycznie pewne (mimo iż małe).
Jednak bogate opcje handlu walutami to nie koniec.. to dopiero początek :) większość graczy skupia się na zwykłej ciężkiej pracy nie zagłębiając się w tajniki MM. A pracować jest gdzie: 3 sektory (Lądowy, Przetwórczy i Budowlany), 12 typów zakładów i tyleż samo rodzai produktów, które można nabyć. Firma to magiczne miejsce, w którym jedni pracują, zwiększają skilla danej gałęzi przemysłu i dostają za swą pracę pieniądze, a dobry menedżer (czyli szef) bogaci się na sprzedaży produkowanego towaru :)

Na co wydać swoje pieniądze

 To pytanie zadają sobie codziennie dziesiątki osób, które po raz pierwszy logują się do gry i tysiące innych, które są jej stałymi bywalcami. To pytanie jest również odpowiedzią na to dlaczego gospodarka eRepa wciąż żyje i się rozwija. Otóż do “życia” każdy obywatel potrzebuje jedzenia – jednej sztuki na jeden dzień. Jeśli w czasie rozpoczynania nowego eDnia (godzina 9 rano czasu polskiego letniego) obywatel nie ma w “plecaku” jedzenia, to traci punkcik wellnessa (takie punkty życia, przedział: 0.00 – 100.00), jeśli ma jedzenie, to odzyskuje pewną ilość ów wellnessa. Gdy wellness sięgnie 0 nasz obywatel umiera, ale bez obawy, da się go ożywić. Po cóż jednak ten wellness? Otóż czym większy wellness tym większa produktywność w pracy (co przekłada się na większe zarobki) i tym większe obrażenia zadawane w bitwach. Prócz pożywienia dostępne są również takie towary jak: broń (zwiększa zadawane obrażenia podczas bitew), bilety (umożliwiają podróże między regionami), prezenty (zwiększają wellness osoby obdarowanej), domki (zwiększają odzyskiwany wellness), 5 surowców (zboże, diamenty, żelazo, drewno – służące do produkcji pozostałych towarów) oraz 2 budowle regionalne – szpitale (umożliwiają regenerację wellnessa po bitwie) oraz systemy obronne (zwiększają zdolności defensywne danego regionu). Jak widać jest na co wydawać pieniądze.. a żeby było milej to każdy towar (i firma) występuje w 5 różnych odmianach jakościowych. O ile przy towarach wyższy poziom oznacza lepsze efekty działania, to w przypadku firm oznacza większy spadek wellnessa pracowników (w firmie Q1 pracownik straci 1 wellness podczas pracy, w Q2 – 2, w Q5 – 5). Jednak by wyprodukować towar Q2 potrzeba firmy Q2.. tak więc dla każdej gałęzi przemysłu znajdzie się nisza… i pracownicy :]

“Nie będzie niczego” – czyli i Ty możesz zostać prezydentem :P

 Jedną z najbardziej wciągających rzeczy w eRepublik jest społeczność i wszelkiego rodzaju interakcje z innymi graczami. A gdzie jak nie w polityce można poznać tysiące nowych ludzi? Tak więc skoro są państwa, to i ktoś musi nimi rządzić, a w eRepie zajmują się tym kongresmeni i prezydent (w wersji oficjalnej) oraz różnego rodzaju ministerstwa (mniej oficjalnie, gdyż to twory stworzone w 100% przez graczy.. dla graczy). Na wstępie zaznaczę, że system rządów w eŚwiecie jest demokratyczny, czyli nie da się wprowadzić i utrzymać dyktatury bez poparcia mieszkańców kraju (ale co to za dyktatura wtedy :) ) – to tak w skrócie. Kongresmeni (posłowie), są wybierani z list regionalnych, a prezydent z listy krajowej. Co niektórych polaków może zaskoczyć to to, że głosując na kongresmena nie głosujemy na partię, tak więc jeden kandydat z partii “A” może dostać 30 głosów, kandydat z partii “B” tylko 3, a mimo to drugi kandydat z partii “A” z 1 głosem nie dostanie się do kongresu (Zresztą podobnie sprawy się mają z regionami – 1 kandydat może startować tylko w 1 regionie, a liczba miejsc w kongresie dla każdego regionu jest taka sama). Powoduje to to, że często do władzy dochodzą tak zwani “zapychacze list”, czyli marionetki partyjne.
Co daje bycie kongresmenem? Cóż przede wszystkim możliwość proponowania ustaw oraz branie udziału w ich głosowaniu. Prezydent z kolei może rozpoczynać bitwy, a jeśli zechce wycofać się z którejś z nich.
Idąc dalej tą polityczną ścieżką dochodzimy do partii, czyli podstawowej komórki politycznej. Otóż partią włada jedna osoba (przewodniczący), która to jest wybierana przez członków partii. Partia wystawia kandydatów na kongresmenów oraz na prezydenta. Prócz tej znikomej władczy jaką dzierży partia, jest jeszcze jeden ważny aspekt jej istnienia. Otóż fora partyjne to miejsca, w których można poznać naprawdę niezłych ludzi i dzięki aktywności szybko wzbić się na szczyty władzy.

Hej wojenka, wojenka

 Wojny to chleb powszedni w świecie eRepublik, głównie dlatego, że nie da się w nich zginąć, a każda stoczona bitwa oznacza wzrost XP oraz możliwość skorzystania ze szpitala. Skoro nie da się zginąć to o co toczyć walki? Walki toczy się o regiony, złoto znajdujące się w skarbcach narodowych (którego część jest przejmowana wraz ze zdobytym regionem) oraz surowce. Otóż te 5 podstawowych surowców, z których wytwarza się wszystkie użyteczne towary istnieje w każdym rejonie na całym świecie, jednak “zasobność” regionów w dany surowiec jest różna. Istnieją 3 poziomy dostępności surowca: domyślny/niski (najczęściej spotykane), średni (dość popularne) oraz wysoki (stosunkowo rzadkie). Poziom dostępności surowca przekłada się bezpośrednio na produktywność pracowników, tak więc i na zyski.
Bitwy same w sobie są dość proste do ogarnięcia, otóż są 2 strony konfliktu (przy czym każda z nich może sprowadzić swoich sojuszników) – atakująca i broniąca. Broniąca strona dostaje bonus do “muru” w zależności od poziomu systemów obronnych danego regionu i jego zaludnienia. Zadaniem agresora jest zbicie muru do poziomu, który zaznaczony jest na “obrazku” mianem “Conquered“, czyli podbity. Obrońca dąży do utrzymania go powyżej poziomu “Secured” – bezpieczny. Jeśli po 24h od rozpoczęcia bitwy poziom muru znajduje się pomiędzy Conquered a Secured, to bitwa zostaje przedłużona, w przeciwnym wypadku jest to jej koniec, a region albo zostaje w rękach dotychczasowego właściciela, albo przechodzi w ręce agresora (a poziom szpitala i systemów obronnych jest zerowany).

Gazeta dla każdego

 Jedną z wielu form komunikacji między graczami są gazety. Koszt założenia takowej wynosi “jedynie” 2 sztuki złota (w porównaniu do 20 sztuk potrzebnych do założenia firmy, jest to naprawdę niewiele ;P ). Gazeta umożliwia pisanie obszernych artykułów, które mogą trafić do setek ludzi. Dzięki systemowi “głosowania” najlepsze z artykułów długo wiszą na szczycie list popularności i przyciągają jeszcze więcej czytelników i subskrybentów (Za każde 1000 subskrypcji wydawca dostaje medal, a wraz z nim 5 sztuk złota). Gazetki są tak naprawdę najlepszym źródłem informacji o wydarzeniach w świecie eRepublik oraz planach grupy trzymającej władzę. Tak więc warto je czytać, by choć trochę ogarniać sytuację geopolityczną :)

Podsumowanie

 Jeśli jeszcze o tym nie wspomniałem, to gra jest po angielsku, ale na dobrą sprawę osoba z podstawową znajomością angielskiego poradzi sobie bez trudu – nikt nie musi być rekinem międzynarodowej finansjery, czy ministrem spraw zagranicznych, a nawet jeśli, to translator Google jest naprawdę dobrym narzędziem.

 W zasadzie to już wszystko co mogę o tej grze napisać, nie ma tu powalających podkładów muzycznych, nie ma trójwymiarowej grafiki, nie ma wyrafinowanego poziomu AI. To co jest najlepsze w tej grze, to właśnie inni ludzie… społeczność :) Innymi słowy polecam wszystkim tą grę, zarówno tym, którzy nie mają wiele czasu na rozrywkę (tak naprawdę to w 3 minuty dziennie można zrobić wszystko to co niezbędne do rozwoju postaci – czyli popracować, potrenować, kupić sobie jedzonko), oraz tych, którym bardzo się nudzi (bo można i czytać wieeeeeeeeeele stron artykułów i komentarzy doń, można otworzyć własną firmę i stać się gigantem finansowym, a można zostać profesjonalnym żołnierzem-najemnikiem i utrzymywać się z walki). Na koniec garść porad dla nowych graczy, prośba oraz najprzydatniejsze linki :)

Twoje pierwsze dni w eRepublik – czyli krótki poradnik

  1. Znajdź pracę w firmie Q1 i pracuj w niej codziennie – 1 dzień pracy = 1 XP, a po 30 dniach ciągłej pracy dostaniesz medal i 5 złota.
  2. Gdy twój skill w danej gałęzi gospodarki wzrośnie do 2 poziomu (a potem do 3, itd.) poszukaj pracy oferującej lepszą pensję (zwolnić możesz się po 3 dniach od zatrudnienia, ale wiele pracodawców zwolni Cię jeśli o to ich poprosisz przez PM).
  3. Trenuj siłę militarną codziennie – nieważne, że tracisz wellness, każdy trening to 1 XP.
  4. Kupuj chlebek Q1 – 1 na dzień, nie podniesie wellnessa, ale zablokuje straty spowodowane przez “głód” :P
  5. Zarejestruj się na polskim forum i poproś o 10 PLN z funduszu pomocy nowym graczom :]
  6. Gdy osiągniesz 6 poziom dostaniesz 5 sztuk złota. Kup za nie domek Q1 lub zainwestuj na MM. Osobiście polecam tą 2 opcję :]
  7. Przenieś się do rejonu z najwyższym poziomem szpitala – Q5 daje po bitwie 50 pkt. wellnessa.
  8. Walcz w każdej bitwie (2 XP), a potem korzystaj ze szpitala – szpital można użyć raz dziennie.
  9. Utrzymuj wysoki wellness – wysoki wellness = wysoka produktywność = wysoka pensja :)
  10. Przemyśl każdą wypowiedź 3 razy. Lepiej poczekać z komentarzem niż narobić sobie wrogów.
(: Prośba :)

 Jeśli skusisz się by spróbować swoich sił w eRepublik, użyj tego linka http://www.erepublik.com/en/referrer/Lunarek do rejestracji. Ciebie drogi czytelniku nic to nie kosztuje, a mi da 5 sztuk złota, gdy osiągniesz 6 poziom :]

Linki

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w Massive Multiplayer Online (MMO) | Komentarzy: 2 »

A co jeśli zbadamy popularność MMO?

Opublikował/a Lunar w dniu 13.01.2008

 Wiem, wiem, wpierw miałem opisać działanie Google Trends… ale tak się wciągłem w porównywanie różnych rzeczy, że przestać nie mogę :)
 A tak na poważnie to popatrzyłem na kilka tytułów, głównie MMO, ot tak aby zobaczyć jak to się do gier ma :) a oto i wyniki… (najpierw porównywanie po kilka – maks 5 elementów na wykresach google może być :( )

Voyage Century Online, xwars
Jak widać podobna popularność… odziwo ;) choć VCO bardziej przeżywa 2 młodość, a xw… cóż wymiera :P

voyage century online, rappelz
Cóż tu dużo mówić… różnica porażająca…. Rappelz rozgramia VCO

voyage century online, rappelz, Cabal Online
Cabal to gra, która wyraźnie goni rappelz.. a popularność zdobyła gdy stała się darmowa :)

rappelz, everquest, mu online
Wow.. no kto by pomyślał, że gra legenda – Everquest jest porównywalny do rappelz i mu online… widać mu prowadzi :]

rappelz, silkroad, lineage, ultima, mu online
Po tym porównaniu widać, że Ultima wiedzie prym, potem lineage, silkroad, mu i rappelz… ciekawie zaczyna się robić :)

ultima, diablo
hehe Diablo ciągle górą!! Tak trzymać :) Stare poczciwe gry dalej mają moc :)

ultima, diablo, tibia

WTF? Tibia tak popularna jak Diablo? I tu pojawia się problem z wyszukiwarkami.. tibia po angielsku znaczy piszczel..

witcher, diablo, ogame, rappelz
Heh The Witcher czyli Wiedźmin… na chwilę zdobył ogromną popularność.. potem to opadło… ale zbyt wcześnie by mówić co będzie dalej… ale ogame jak widać przeżywa kryzys i jest na podobnym poziomie co Diablo O.o

ogame, wow, world of warcraft

Gdyby zatrzymać się na samym wow, można by powiedzieć, że jest to gra, która podbiła świat… ale jeśli porównamy jeszcze całe world of warcraft to zauważymy, że jest porównywalne do ogame… :)

Podsumowywując obecna toplista z “badanych gier” (tu wyniki z ostatnich 30 dni brałem pod uwagę)
1. Diablo
2. World of Warcraft
3. Ogame
4. Tibia – pamiętajcie… to również “piszczel” :)
5. Ultima
6. Lineage
7. Silkroad
8. The Witcher – Wiedźmin
9. Everquest
10. Mu online
11. Rappelz
12. Cabal Online
13. Voyage Century Online
14. X-wars

Przy szukaniu skorzystałem trochę z wiedzy zgromadzonej przez lata :) Aż dziw, że odkryłem takie gry jak VCO czy x-wars…

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w Massive Multiplayer Online (MMO), WWW Zone | 1 komentarz »

Statystyki..

Opublikował/a Lunar w dniu 12.01.2008

 Jako, że odnalazłem sposób na ujrzenie statystyk odwiedzalności mojego bloga, to i je zamieszczam :)
(Uwaga duże to jest więc trzeba kliknąć “Więcej”… inaczej ta główna strona mogłaby się wieki ładować xP )
Czytaj resztę wpisu »

Opublikowany w BLOG, Massive Multiplayer Online (MMO), WWW Zone | Zostaw Komentarz »

Rappelz – darmowa alternatywa

Opublikował/a Lunar w dniu 24.08.2007

 Kilka dni temu zobaczyłem niepozorną reklamę gry MMO, informowała ona o 15 klasach, własnych zwierzątkach i o tym jaka to ona w ogóle fajna jest ;) Zresztą co będę opisywał.. Zobaczcie sami jaka ta reklama jest fajna ;] A że akurat dowiedziałem się, że mają zamiar zrestartować VCO, to cóż innego mi pozostało jak nie poszukać innego MMO? ;]

 Samą grę ściągałem przez Xfire, ściągało się długo.. bardzo długo ;] (no tak z 18h), ale to pewno wina tego, że nie odszedłem od komputera podczas pobierania :D W końcu jednak pobranie zakończyło się i nastało aktualizowanie gry… (wtedy też zacząłem żałować, że nie pobierałem gry z oficjalnych linków ;] ).. w między czasie założyłem sobie konto na gpotato, konto, które daje dostęp do 6 MMO!!! ;] Kiedyś może sprawdzę inne ;] … po skończonej aktualizacji odpaliłem gierkę, zalogowałem się, wybrałem serwer (Salamander) i zacząłem tworzyć swoją postać. Wpierw trzeba wybrać swoją rasę z 3 dostępnych: Deva – Ci dobrzy; Gaia – Ci neutralno-dobrzy; Asura – Ci źli-źli-źli ;] Nie zastanawiając się długo wybrałem Asurów (czy to temu, że fajny opis mieli, czy też skuszony podobizną ich żeńskiego bohatera – heroiny x) sam już nie wiem). Samo tworzenie postaci po wyborze rasy ogranicza się do wyboru płci, wpisaniu imienia/nazwy bohatera, wybraniu twarzy, koloru skóry, rodzaju włosów i początkowego kubraczka (które nie różnią się niczym prócz wyglądem). Po stworzeniu ów bohatera magicznie pojawiłem się na jakimś placyku, wkoło ciemno, jakby ziemia spalona (ta chciałem być zły to mam) i tylko jakieś dziwne stworzenia biegają wkoło.. Jako, że samo poruszanie się i ruszanie kamerom de facto opiera się na 2 guzikach myszy (lewym wydajemy rozkazy, prawym obracamy kamerą, a pokrętłem < jeśli mamy > zmieniamy oddalenie od postaci) to też nie miałem problemów z pozabijaniem paru kreaturek. Po rozejrzeniu się po okolicy dostrzegłem NPCa z jakąś błyskawicą nad głową (niestety nie dało się go zaatakować x) ), okazało się, że ów błyskawice to właśnie oznaczenia questów. 1szy quest trudny nie był – ot zabicie paru tych dziwnych kreatur… nic specjalnego ;] Kolejne to już pozbieranie jakiś itemków, które będą wylatywać z zabijanych stworzonek… itd. itd.
 Ogólnie każda postać (a można mieć ich 6 na każdym serwie) zaczyna na ‘Trainee Island’, na której można od podstaw grę, kolejne NPCki tłumaczą podstawy gry, a questy, które dają to przedsmak prawdziwej gry na kontynencie (który w porównaniu z tą wysepką jest naprawdę… ogromny). Warto zauważyć, że potworki na wyspie są najniższych poziomów, jedynie piranie (latające) czy ptaki i Kanaty na północy są silniejsze (levele 12+) i jeśli ich nie potrafimy pokonać, to nawet o wyprawie na kontynent nie ma co marzyć (bo tam to potworki o L20 to norma…. a nawet te z L15/L16 są bardzo silne). Na szczęście cała wyspa jest tak zbudowana, że gracz ma szansę rozwijać się i poznawać tajniki gry przez długi czas (po osiągnięciu L18 automatycznie jest się usuwanym z wyspy, a po osiągnięciu L15 nie da się na nią już powrócić – np. z miast), więc i mocy postać nabiera jakiejś..
 Podróże między miastami można oczywiście odbywać pieszo, ale równie dobrze można wynająć wierzchowca, na grzbiecie którego popędzimy szybciej (ale za to większość umiejętności nie działa wtedy), lub skorzystać z miejskich teleportów, dzięki którym za opłatą (zależną od lokacji docelowej) zostaniemy natychmiast przeniesieni w żądane miejsce (teleport to również jedyny sposób wybycia z wyspy nowicjuszy).
 System poziomowania postaci nie jest może zaskakujący, ot zdobywamy Expa i wraz z pewną jego ilością przechodzimy na kolejny poziom. Ciekawe natomiast są JP – Job pointy/punkty pracy, dzięki którym możemy wykupować skille (3 rodzaje – podstawowe dostępne dla każdego, wśród nich występuje 1 unikalny dla rasy; 1 klasy – skille dostępne po wyborze 1szej klasy/pracy; 2 klasy – skille specjalności w owej klasie.. innymi słowy magiko-rycerz nie jest możliwy do stworzenia ;) ) czy czary oraz podnosić poziom joba (od poziomu klasy zależy dostępność skilli). Skille dzielą się na pasywne (zawsze działające, nie wymagają używania Manny) oraz aktywne (zazwyczaj potężniejsze, ale każde użycie wymaga poświęcenia trochę energii).
 Klasy podzielono na 3 główne rodzaje (dostępne dla każdej rasy w swojej odmianie): Wojownik, Przyzywacz (Summoner) i Kapłan/Mag. Wojownicy to zarówno rycerze jak i łucznicy, podstawowa siła uderzeniowa, w zależności od rasy może to być coś na kształt paladyna (Holy Warrior u Deva – HW to typowy Tank w tej grze..), czy też zabójca używający 2 broni (Strider u Asura czy Fighter u Gaia). Summonerzy to klasa dla wielbicieli zwierzątek, ich moce to głównie zwiększanie HP/MP, ataku/obrony zwierząt oraz ich leczenie. W Deva są to Breederzy, u Gaia Spell Singer a u Asura Sorcerer. Ci 2 ostatni mają dużą gamę skilli umacniających stworzonka, Breeder natomiast to postać głównie do ich szybkiego wylevelowania :) Ostatni, aczkolwiek nie najgorsi to magowie i kapłani. Deva Cleric i Gaia Kahuna to kapłani, którzy specjalizują się w leczeniu (Cleric głównie leczy, zaś Kahuna wpierw walczy, potem leczy..) zarówno siebie jak i członków party. Natomiast Asura Dark Mage to już typowy Mag, który ma gdzieś leczenie innych (tj. może uleczyć, ale raczej na zasadzie, że oddaje część swojego życia innym), a sam leczy się poprzez wyssanie energii z wrogów ;) Jego czary są potężne, dzielą się na 3 grupy – Dark, Fire, Thunder. Dark to potężne i energio żerne moce, w dodatku długo się ładują (cooldown ponad 120 sec nieraz..), natomiast Fire i Thunder to podstawowe moce niszczenia ;] Te z grupy ognia po uderzeniu mają szansę na dalsze zadawanie obrażeń (bo cel płonie), z kolei błyskawice mogą spowolnić przeciwnika. (Tak ja sobie wybrałem właśnie Dark Mage…)
 Zwierzątka w Rappelz to nie luksus, to raczej codzienność, gdyż każdy może je mieć ;) Wystarczy nauczyć się skilla do ‘tamingu’ petów i zdobyć odpowiednią kartę do trzymania swojego przyjaciela (W sklepach dostępne są tylko 3 rodzaje do stworzonek z wyspy (do tych żółtych dziwadeł, żółwi oraz do ptaków), jeśli chcemy mieć innego chowańca to musimy znaleźć odpowiednią kartę (np. zabijając orków możemy natrafić na kartę do łapania orków) lub też zakupić takową od innego gracza) co nie jest trudne. Chowaniec zdobywa exp i JP tak samo jak i jego właściciel, ma również skille, które możemy wykupić (z wyborem warto poczekać, aż chowaniec podrośnie do ok. 16 lvl ;] ).. jednak chowaniec nie dostaje doświadczenia jeśli ma poziom wyższy niż jego właściciel – czyli np. kupione chowańce ’stoją’ w miejscu póki sami się nie ulepszymy wystarczająco. Petów nie trzeba karmić, gdy zginą musimy użyć scrollu ‘ressurection’ aby dalej biegały.. inaczej będą leżeć z 0hp na ziemi i po chwili same wrócą do karty. — Gdy bohater ginie traci kilkanaście punktów XP (tak jak i pet) i pojawia się przy wybranym (wcześniej) teleporterze – nie trzeba siebie ożywiać x)
 Świat Rappelz pełen jest ludzi, są nawet i Polacy (nie tylko ja… :D ), zarówno questów, jak i typów zwierzątek jest pełno, więc jest co odkrywać i zwiedzać ;] a dobra muzyczka pozwala odpłynąć i zapomnieć o RL, szczególnie gdy jest się w party robiącym jakiegoś super questa i akurat wasz tank zaczął umierać ;) .. Grafika przyjemna, spacer po wybrzeżu i oglądanie odbić w wodzie jest naprawdę fajne (nie to co w VCO…). Ogólnie jest fajne, fajne nie dlatego, że ta gra jest darmowa (istnieje jedynie item shop, ale to co tam kupić można to nic yber specjalnego), bo wiele gier komercyjnych może pozazdrościć Rappelzowi bardzo wiele, ale fajne dlatego, że już od dawna (od czasów Diablo 2) nie wciągnąłem się aż tak w żadnego RPGa. Tu nawet grając samotnie można nieźle się bawić, a grając w drużynie to zabawa jest jeszcze większa – questy niektóre mniej nudzą)

ps. jutro mam nadzieję zarzucę parę screenów ;]

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w Massive Multiplayer Online (MMO) | Komentarzy: 5 »