Kilkanaście dni temu dostałem zaproszenie od znajomego do gry eRepublik. Z początku myślałem, że to kolejny nudny pożeracz czasu, kolejne “second life”. Jednak po zaznajomieniu się z tym jak to wszystko działa zmieniłem zdanie
Otóż jest to gra na przeglądarkę i oferuje bardzo bogaty zakres możliwości, a co najlepsze jest wciąż tworzona i rozwijana (stadko adminów prowadzi piecze nad zbłąkanymi tysiącami użytkowników), co kurcze jest miłą odmianą po umierającym x-wars.
Ale do rzeczy
Czym jest eRepublik? Jest to “społecznościowe” MMO… no może nie oficjalnie, ale taki “gatunek” najlepiej opisuje tą grę. eRepublik to gra, która wg założeń twórców ma symulować prawdziwe życie, być swego rodzaju alternatywnym światem.. czy jak sami twórcy napisali “Nowym Światem”.
Oczywiście jakość tej symulacji nie jest doskonała i bardziej skupia się na tym globalnym aspekcie życia niż na indywidualnej egzystencji każdej jednostki.
Napisałem, że rozgrywka skupia się bardziej na globalnym aspekcie życia, ale co to właściwie oznacza? Otóż gra udostępnia nam bogactwo opcji związanych z ekonomią i polityką, a to czego nie ma bezpośrednio w grze, można zazwyczaj znaleźć w funkcjonujących projektach innych graczy.
Na początek kilka słów o eświecie. Otóż rozgrywka toczy się na obszarze naszej planety Ziemi, początkowe granice państw w zasadzie pokrywają się z tymi znanymi z prawdziwego świata, z tą różnicą, że istnieją regiony tylko tych krajów, które są obecne w grze (np. w Afryce prócz regionów w RPA tak naprawdę jest ogrom ziemi niedostępnej dla nikogo – czekającej na utworzenie regionów przez adminów). Do niedawna ziemie Litwy, Łotwy i Estonii były niedostępne, kilka dni temu jednak stworzono te kraje, więc poszerzył się nasz eświat (dla przykładu Białoruś jest nadal nieprzydzielonym obszarem). Taki nowy kraj dostaje “w prezencie” 1000 złota i ok. 100k narodowej waluty, która jest oficjalnym środkiem płatniczym na terytorium danego kraju.
Właśnie istnienie narodowych walut (PLN dla Polski, DEM dla Niemiec, itd. – nie ma wprowadzonego Euro, każdy kraj ma swoją własną unikatową walutę) jest podstawą ekonomicznego systemu eRepublik. Patrząc z punktu widzenia państwa, może ono ustawiać podatki na import towarów, podatek dochodowy, VAT i płace minimalne. Są to podstawowe instrumenty zarządzania gospodarką danego państwa. Oczywiście państwa mogą również dodrukowywać narodową walutę (kosztem złota), tak więc praktycznie nie istnieje ryzyko utraty całości narodowej waluty.
Z punktu widzenia obywatela istnienie wielu różnych walut daje ogromne możliwości spekulacyjne, gdyż w grę zaimplementowano przyjazny system wymiany walut. Tak więc pierwsze poważne pieniądze można zarobić właśnie na rynku walutowym (potocznie zwanym MM). Można oczywiście również stracić, ale jeśli zajmujemy się tylko wymianą walut (robimy za kantor), to zyski są praktycznie pewne (mimo iż małe).
Jednak bogate opcje handlu walutami to nie koniec.. to dopiero początek
większość graczy skupia się na zwykłej ciężkiej pracy nie zagłębiając się w tajniki MM. A pracować jest gdzie: 3 sektory (Lądowy, Przetwórczy i Budowlany), 12 typów zakładów i tyleż samo rodzai produktów, które można nabyć. Firma to magiczne miejsce, w którym jedni pracują, zwiększają skilla danej gałęzi przemysłu i dostają za swą pracę pieniądze, a dobry menedżer (czyli szef) bogaci się na sprzedaży produkowanego towaru
To pytanie zadają sobie codziennie dziesiątki osób, które po raz pierwszy logują się do gry i tysiące innych, które są jej stałymi bywalcami. To pytanie jest również odpowiedzią na to dlaczego gospodarka eRepa wciąż żyje i się rozwija. Otóż do “życia” każdy obywatel potrzebuje jedzenia – jednej sztuki na jeden dzień. Jeśli w czasie rozpoczynania nowego eDnia (godzina 9 rano czasu polskiego letniego) obywatel nie ma w “plecaku” jedzenia, to traci punkcik wellnessa (takie punkty życia, przedział: 0.00 – 100.00), jeśli ma jedzenie, to odzyskuje pewną ilość ów wellnessa. Gdy wellness sięgnie 0 nasz obywatel umiera, ale bez obawy, da się go ożywić. Po cóż jednak ten wellness? Otóż czym większy wellness tym większa produktywność w pracy (co przekłada się na większe zarobki) i tym większe obrażenia zadawane w bitwach. Prócz pożywienia dostępne są również takie towary jak: broń (zwiększa zadawane obrażenia podczas bitew), bilety (umożliwiają podróże między regionami), prezenty (zwiększają wellness osoby obdarowanej), domki (zwiększają odzyskiwany wellness), 5 surowców (zboże, diamenty, żelazo, drewno – służące do produkcji pozostałych towarów) oraz 2 budowle regionalne – szpitale (umożliwiają regenerację wellnessa po bitwie) oraz systemy obronne (zwiększają zdolności defensywne danego regionu). Jak widać jest na co wydawać pieniądze.. a żeby było milej to każdy towar (i firma) występuje w 5 różnych odmianach jakościowych. O ile przy towarach wyższy poziom oznacza lepsze efekty działania, to w przypadku firm oznacza większy spadek wellnessa pracowników (w firmie Q1 pracownik straci 1 wellness podczas pracy, w Q2 – 2, w Q5 – 5). Jednak by wyprodukować towar Q2 potrzeba firmy Q2.. tak więc dla każdej gałęzi przemysłu znajdzie się nisza… i pracownicy :]
Jedną z najbardziej wciągających rzeczy w eRepublik jest społeczność i wszelkiego rodzaju interakcje z innymi graczami. A gdzie jak nie w polityce można poznać tysiące nowych ludzi? Tak więc skoro są państwa, to i ktoś musi nimi rządzić, a w eRepie zajmują się tym kongresmeni i prezydent (w wersji oficjalnej) oraz różnego rodzaju ministerstwa (mniej oficjalnie, gdyż to twory stworzone w 100% przez graczy.. dla graczy). Na wstępie zaznaczę, że system rządów w eŚwiecie jest demokratyczny, czyli nie da się wprowadzić i utrzymać dyktatury bez poparcia mieszkańców kraju (ale co to za dyktatura wtedy
) – to tak w skrócie. Kongresmeni (posłowie), są wybierani z list regionalnych, a prezydent z listy krajowej. Co niektórych polaków może zaskoczyć to to, że głosując na kongresmena nie głosujemy na partię, tak więc jeden kandydat z partii “A” może dostać 30 głosów, kandydat z partii “B” tylko 3, a mimo to drugi kandydat z partii “A” z 1 głosem nie dostanie się do kongresu (Zresztą podobnie sprawy się mają z regionami – 1 kandydat może startować tylko w 1 regionie, a liczba miejsc w kongresie dla każdego regionu jest taka sama). Powoduje to to, że często do władzy dochodzą tak zwani “zapychacze list”, czyli marionetki partyjne.
Co daje bycie kongresmenem? Cóż przede wszystkim możliwość proponowania ustaw oraz branie udziału w ich głosowaniu. Prezydent z kolei może rozpoczynać bitwy, a jeśli zechce wycofać się z którejś z nich.
Idąc dalej tą polityczną ścieżką dochodzimy do partii, czyli podstawowej komórki politycznej. Otóż partią włada jedna osoba (przewodniczący), która to jest wybierana przez członków partii. Partia wystawia kandydatów na kongresmenów oraz na prezydenta. Prócz tej znikomej władczy jaką dzierży partia, jest jeszcze jeden ważny aspekt jej istnienia. Otóż fora partyjne to miejsca, w których można poznać naprawdę niezłych ludzi i dzięki aktywności szybko wzbić się na szczyty władzy.
Wojny to chleb powszedni w świecie eRepublik, głównie dlatego, że nie da się w nich zginąć, a każda stoczona bitwa oznacza wzrost XP oraz możliwość skorzystania ze szpitala. Skoro nie da się zginąć to o co toczyć walki? Walki toczy się o regiony, złoto znajdujące się w skarbcach narodowych (którego część jest przejmowana wraz ze zdobytym regionem) oraz surowce. Otóż te 5 podstawowych surowców, z których wytwarza się wszystkie użyteczne towary istnieje w każdym rejonie na całym świecie, jednak “zasobność” regionów w dany surowiec jest różna. Istnieją 3 poziomy dostępności surowca: domyślny/niski (najczęściej spotykane), średni (dość popularne) oraz wysoki (stosunkowo rzadkie). Poziom dostępności surowca przekłada się bezpośrednio na produktywność pracowników, tak więc i na zyski.
Bitwy same w sobie są dość proste do ogarnięcia, otóż są 2 strony konfliktu (przy czym każda z nich może sprowadzić swoich sojuszników) – atakująca i broniąca. Broniąca strona dostaje bonus do “muru” w zależności od poziomu systemów obronnych danego regionu i jego zaludnienia. Zadaniem agresora jest zbicie muru do poziomu, który zaznaczony jest na “obrazku” mianem “Conquered“, czyli podbity. Obrońca dąży do utrzymania go powyżej poziomu “Secured” – bezpieczny. Jeśli po 24h od rozpoczęcia bitwy poziom muru znajduje się pomiędzy Conquered a Secured, to bitwa zostaje przedłużona, w przeciwnym wypadku jest to jej koniec, a region albo zostaje w rękach dotychczasowego właściciela, albo przechodzi w ręce agresora (a poziom szpitala i systemów obronnych jest zerowany).
Jedną z wielu form komunikacji między graczami są gazety. Koszt założenia takowej wynosi “jedynie” 2 sztuki złota (w porównaniu do 20 sztuk potrzebnych do założenia firmy, jest to naprawdę niewiele ;P ). Gazeta umożliwia pisanie obszernych artykułów, które mogą trafić do setek ludzi. Dzięki systemowi “głosowania” najlepsze z artykułów długo wiszą na szczycie list popularności i przyciągają jeszcze więcej czytelników i subskrybentów (Za każde 1000 subskrypcji wydawca dostaje medal, a wraz z nim 5 sztuk złota). Gazetki są tak naprawdę najlepszym źródłem informacji o wydarzeniach w świecie eRepublik oraz planach grupy trzymającej władzę. Tak więc warto je czytać, by choć trochę ogarniać sytuację geopolityczną
Jeśli jeszcze o tym nie wspomniałem, to gra jest po angielsku, ale na dobrą sprawę osoba z podstawową znajomością angielskiego poradzi sobie bez trudu – nikt nie musi być rekinem międzynarodowej finansjery, czy ministrem spraw zagranicznych, a nawet jeśli, to translator Google jest naprawdę dobrym narzędziem.
W zasadzie to już wszystko co mogę o tej grze napisać, nie ma tu powalających podkładów muzycznych, nie ma trójwymiarowej grafiki, nie ma wyrafinowanego poziomu AI. To co jest najlepsze w tej grze, to właśnie inni ludzie… społeczność
Innymi słowy polecam wszystkim tą grę, zarówno tym, którzy nie mają wiele czasu na rozrywkę (tak naprawdę to w 3 minuty dziennie można zrobić wszystko to co niezbędne do rozwoju postaci – czyli popracować, potrenować, kupić sobie jedzonko), oraz tych, którym bardzo się nudzi (bo można i czytać wieeeeeeeeeele stron artykułów i komentarzy doń, można otworzyć własną firmę i stać się gigantem finansowym, a można zostać profesjonalnym żołnierzem-najemnikiem i utrzymywać się z walki). Na koniec garść porad dla nowych graczy, prośba oraz najprzydatniejsze linki
- Znajdź pracę w firmie Q1 i pracuj w niej codziennie – 1 dzień pracy = 1 XP, a po 30 dniach ciągłej pracy dostaniesz medal i 5 złota.
- Gdy twój skill w danej gałęzi gospodarki wzrośnie do 2 poziomu (a potem do 3, itd.) poszukaj pracy oferującej lepszą pensję (zwolnić możesz się po 3 dniach od zatrudnienia, ale wiele pracodawców zwolni Cię jeśli o to ich poprosisz przez PM).
- Trenuj siłę militarną codziennie – nieważne, że tracisz wellness, każdy trening to 1 XP.
- Kupuj chlebek Q1 – 1 na dzień, nie podniesie wellnessa, ale zablokuje straty spowodowane przez “głód”
- Zarejestruj się na polskim forum i poproś o 10 PLN z funduszu pomocy nowym graczom :]
- Gdy osiągniesz 6 poziom dostaniesz 5 sztuk złota. Kup za nie domek Q1 lub zainwestuj na MM. Osobiście polecam tą 2 opcję :]
- Przenieś się do rejonu z najwyższym poziomem szpitala – Q5 daje po bitwie 50 pkt. wellnessa.
- Walcz w każdej bitwie (2 XP), a potem korzystaj ze szpitala – szpital można użyć raz dziennie.
- Utrzymuj wysoki wellness – wysoki wellness = wysoka produktywność = wysoka pensja
- Przemyśl każdą wypowiedź 3 razy. Lepiej poczekać z komentarzem niż narobić sobie wrogów.
Jeśli skusisz się by spróbować swoich sił w eRepublik, użyj tego linka http://www.erepublik.com/en/referrer/Lunarek do rejestracji. Ciebie drogi czytelniku nic to nie kosztuje, a mi da 5 sztuk złota, gdy osiągniesz 6 poziom :]
- Strona główna gry eRepublik
- Polskie forum eRepublik
- Fundusz pomocy nowym graczom -> 10 PLN dla nowych
- Poradnik Początkującego obywatela – temat z plikiem .PDF
- Aktualna mapa eŚwiata
- Skrypt do greasemonkey dodający zestaw przydatnych przycisków
- Translator Google
Powered by ScribeFire.





