Akademicka dieta
Jako, że w akademiku mieszkam, to doświadczam jego pozytywnych jak i negatywnych stron
Jednym z tych negatywów są na pewno posiłki… a właściwie to z czego i kiedy się je robi
Bo robi się je ze wszystkiego co dostępne i kiedy tylko głód się poczuje ^^ Jakoś tak w akademiku poczucie czasu zanika.. a potem się człowiek dziwi, że się nie wyspał.. choć na 12 miał na uczelnię
Szczerze jednak powiem, że w akademiku nie da się kontrolować ile się zjada.. po prostu je się i już… a potem nagle smutne spostrzeżenie nachodzi, że się człowiek zaokrąglił nie tam gdzie by chciał.. i to niekoniecznie z powodu alkoholu…
Powered by ScribeFire.
Brak komentarzy »
Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.
Dodaj komentarz
O mnie
Cóż mam napisać… nie wiem sam, wszak ten pierwszy post jest najtrudniejszy :]
Więc może zacznę tak:
Nazywam się Damian,
pochodzę z Bielska-Białej (Polska dla nie wtajemniczonych),
skończyłem 3 klasę LO numer 6,
a obecnie studiuję na Politechnice Krakowskiej… i mam nadzieję, że trochę tu postudiuję
Zainteresowania? Komputer: MMORPG, internet, a ostatnio nawet ciut grafika mnie interesuje… ogólnie informatyka ![]()
poza komputerem to rysunek, czytanie (byle nie lektur), czasem pisanie (opowiadanka itp. zazwyczaj w tematyce sci-fi )…
Na necie zazwyczaj używam nicka: Lunar Fang, czasem Lunar, Lunco, lub Pablo :]
Co więcej by tu napisać… bloga założyłem, bo gdzieś chciałem napisać tak wiele rzeczy, a nie miałem gdzie… teraz już będe miał gdzie… Tak więc zaczynamy…





