Lunar B.L.O.G. :)

Każdy człowiek jest jak księżyc – ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.

Archiwum z kwiecień, 2008

Odgrzebywanie historii :)

Opublikował/a Lunar w dniu 19.04.2008

Prosiłbym wszystkie osoby, które mają dostęp do informacji o datach publikacji arkuszy z serii ‘OGAME planets’ o ich udostępnienie bądź przesłanie mojej osobie :) ( lunarfang (at) gmail (dot) com ).

Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc w tej kwestii. Niestety z braku prowadzenia dokładnego readme w owym czasie, nie mam dostępu do informacji o czasie publikacji owych arkuszy :( a posiadanie tych informacji jest dla mnie bardzo ważne.

Opublikowany w Lunco group news | Zostaw Komentarz »

“Przeczucie”

Opublikował/a Lunar w dniu 13.04.2008

Dziś znów to przeczucie,
że doznam to uczucie,
siła ta nieznana, tak dziwna,
w głębi skrzętnie skrywana,
ta siła co do przodu ciągnie mnie,
powoli, acz nieustannie,
szczyty zdobywać pomaga mi,
lecz czasem okrutnie rani,
sam już nie wiem czy ulec,
czy też do przodu biec
i uciec od tego…
… daleko …
… jak najdalej stąd,
tak by ran nie doznać znów,
by szczęśliwym do końca być,
móc czuć zapach kwitnących bzów,
i tak.. po prostu pełną piersią żyć.

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w Kącik poezji | 1 komentarz »

Potęga (pod)świadomości

Opublikował/a Lunar w dniu 09.04.2008

Swego czasu przeczytałem kilka książek o sile naszej podświadomości, o tym, że tak naprawdę to nasz umysł tworzy to czego doświadczamy. Wspólny wniosek z tych kilku książek był prosty.. myśl pozytywnie, a to czego pragniesz samo się stanie. No może nie dokładnie o to chodziło… ale jednak :D Jedna książka radziła, by na swoje parzenia patrzeć jak na coś co już się stało, a dzięki temu gdy już my i nasza podświadomość uwierzą w to, że to naprawdę stało się, to i na jawie się stanie (w najbliższym czasie..).
W zasadzie to dzięki tym książkom zrozumiałem czym naprawdę jest wiara, bo dotychczas patrzyłem na to dziwne słowo przez pryzmat religii… och jak błędnie wtedy na to patrzyłem =) .. ale ja nie o tym ;p
Tak naprawdę to chciałem napisać, że taki świadomy wpływ na własną podświadomość rzeczywiście działa. Pozwala się wyciszyć, zebrać myśli… skoncentrować, ale i nie tylko, bo pozwala wyciszyć lub wyostrzyć własne zmysły i tak np. ból przestaje być odczuwalny a dotyk, węch, wzrok czy słuch nagle stają się czulsze niż zwykle. I mimo iż brzmi to jak jakaś fantastyka to jest to prawda… wystarczy.. no właśnie.. wystarczy uwierzyć, że już tak jest.
Ale czy nie jest to po prostu medytacja? No właśnie… celem medytacji jest wyciszenie własnego organizmu, zapanowanie nad emocjami oraz własnym metabolizmem. W pewnym sensie taki samoistny wpływ na podświadomość jest po części medytacją.. ale jest również czymś większym.. bo o ile w ‘zwykłej’ medytacji człowiek stara wpłynąć się na swoje ciało poprzez uspokojenie własnego ciała i koncentrację ducha, to poprzez takie sterowanie świadomością tak naprawdę staramy się wpłynąć na rzeczywistość poprzez siłę własnego umysłu.. przy czym podczas medytacji jest to o wiele łatwiejsze :P

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w BLOG, Filozofia | Zostaw Komentarz »

Pozytywna energia ;)

Opublikował/a Lunar w dniu 08.04.2008

Nie wiem co to sprawiło.. a może wiem, ale nie chcę powiedzieć ;) ale jakoś tak od poniedziałku czuję moc :D Gdy rano wstaję czuję tą energię, która jakoś tak magicznie ożywia mnie… pierwszy raz od dłuższego czasu nie zasnąłem na nudnawym wykładzie o 7 :P Taak to jest to czego potrzebowałem.. ta energia.. tak tajemnicza, a zarazem bliska…

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w BLOG | Zostaw Komentarz »

Jakby mi się chciało tak jak mi się nie chce..

Opublikował/a Lunar w dniu 04.04.2008

to bym wiele ciekawych rzeczy mógł zrobić… Ale jakoś nie mam odpowiedniej motywacjo do działania… już nie :(

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w BLOG | Zostaw Komentarz »

Akademicka dieta

Opublikował/a Lunar w dniu 04.04.2008

   Jako, że w akademiku mieszkam, to doświadczam jego pozytywnych jak i negatywnych stron :) Jednym z tych negatywów są na pewno posiłki… a właściwie to z czego i kiedy się je robi :) Bo robi się je ze wszystkiego co dostępne i kiedy tylko głód się poczuje ^^ Jakoś tak w akademiku poczucie czasu zanika.. a potem się człowiek dziwi, że się nie wyspał.. choć na 12 miał na uczelnię :D

   Szczerze jednak powiem, że w akademiku nie da się kontrolować ile się zjada.. po prostu je się i już… a potem nagle smutne spostrzeżenie nachodzi, że się człowiek zaokrąglił nie tam gdzie by chciał.. i to niekoniecznie z powodu alkoholu…

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w BLOG, Studia | Zostaw Komentarz »