Kilka dni temu zobaczyłem niepozorną reklamę gry MMO, informowała ona o 15 klasach, własnych zwierzątkach i o tym jaka to ona w ogóle fajna jest
Zresztą co będę opisywał.. Zobaczcie sami jaka ta reklama jest fajna ;] A że akurat dowiedziałem się, że mają zamiar zrestartować VCO, to cóż innego mi pozostało jak nie poszukać innego MMO? ;]
Samą grę ściągałem przez Xfire, ściągało się długo.. bardzo długo ;] (no tak z 18h), ale to pewno wina tego, że nie odszedłem od komputera podczas pobierania
W końcu jednak pobranie zakończyło się i nastało aktualizowanie gry… (wtedy też zacząłem żałować, że nie pobierałem gry z oficjalnych linków ;] ).. w między czasie założyłem sobie konto na gpotato, konto, które daje dostęp do 6 MMO!!! ;] Kiedyś może sprawdzę inne ;] … po skończonej aktualizacji odpaliłem gierkę, zalogowałem się, wybrałem serwer (Salamander) i zacząłem tworzyć swoją postać. Wpierw trzeba wybrać swoją rasę z 3 dostępnych: Deva – Ci dobrzy; Gaia – Ci neutralno-dobrzy; Asura – Ci źli-źli-źli ;] Nie zastanawiając się długo wybrałem Asurów (czy to temu, że fajny opis mieli, czy też skuszony podobizną ich żeńskiego bohatera – heroiny x) sam już nie wiem). Samo tworzenie postaci po wyborze rasy ogranicza się do wyboru płci, wpisaniu imienia/nazwy bohatera, wybraniu twarzy, koloru skóry, rodzaju włosów i początkowego kubraczka (które nie różnią się niczym prócz wyglądem). Po stworzeniu ów bohatera magicznie pojawiłem się na jakimś placyku, wkoło ciemno, jakby ziemia spalona (ta chciałem być zły to mam) i tylko jakieś dziwne stworzenia biegają wkoło.. Jako, że samo poruszanie się i ruszanie kamerom de facto opiera się na 2 guzikach myszy (lewym wydajemy rozkazy, prawym obracamy kamerą, a pokrętłem < jeśli mamy > zmieniamy oddalenie od postaci) to też nie miałem problemów z pozabijaniem paru kreaturek. Po rozejrzeniu się po okolicy dostrzegłem NPCa z jakąś błyskawicą nad głową (niestety nie dało się go zaatakować x) ), okazało się, że ów błyskawice to właśnie oznaczenia questów. 1szy quest trudny nie był – ot zabicie paru tych dziwnych kreatur… nic specjalnego ;] Kolejne to już pozbieranie jakiś itemków, które będą wylatywać z zabijanych stworzonek… itd. itd.
Ogólnie każda postać (a można mieć ich 6 na każdym serwie) zaczyna na ‘Trainee Island’, na której można od podstaw grę, kolejne NPCki tłumaczą podstawy gry, a questy, które dają to przedsmak prawdziwej gry na kontynencie (który w porównaniu z tą wysepką jest naprawdę… ogromny). Warto zauważyć, że potworki na wyspie są najniższych poziomów, jedynie piranie (latające) czy ptaki i Kanaty na północy są silniejsze (levele 12+) i jeśli ich nie potrafimy pokonać, to nawet o wyprawie na kontynent nie ma co marzyć (bo tam to potworki o L20 to norma…. a nawet te z L15/L16 są bardzo silne). Na szczęście cała wyspa jest tak zbudowana, że gracz ma szansę rozwijać się i poznawać tajniki gry przez długi czas (po osiągnięciu L18 automatycznie jest się usuwanym z wyspy, a po osiągnięciu L15 nie da się na nią już powrócić – np. z miast), więc i mocy postać nabiera jakiejś..
Podróże między miastami można oczywiście odbywać pieszo, ale równie dobrze można wynająć wierzchowca, na grzbiecie którego popędzimy szybciej (ale za to większość umiejętności nie działa wtedy), lub skorzystać z miejskich teleportów, dzięki którym za opłatą (zależną od lokacji docelowej) zostaniemy natychmiast przeniesieni w żądane miejsce (teleport to również jedyny sposób wybycia z wyspy nowicjuszy).
System poziomowania postaci nie jest może zaskakujący, ot zdobywamy Expa i wraz z pewną jego ilością przechodzimy na kolejny poziom. Ciekawe natomiast są JP – Job pointy/punkty pracy, dzięki którym możemy wykupować skille (3 rodzaje – podstawowe dostępne dla każdego, wśród nich występuje 1 unikalny dla rasy; 1 klasy – skille dostępne po wyborze 1szej klasy/pracy; 2 klasy – skille specjalności w owej klasie.. innymi słowy magiko-rycerz nie jest możliwy do stworzenia
) czy czary oraz podnosić poziom joba (od poziomu klasy zależy dostępność skilli). Skille dzielą się na pasywne (zawsze działające, nie wymagają używania Manny) oraz aktywne (zazwyczaj potężniejsze, ale każde użycie wymaga poświęcenia trochę energii).
Klasy podzielono na 3 główne rodzaje (dostępne dla każdej rasy w swojej odmianie): Wojownik, Przyzywacz (Summoner) i Kapłan/Mag. Wojownicy to zarówno rycerze jak i łucznicy, podstawowa siła uderzeniowa, w zależności od rasy może to być coś na kształt paladyna (Holy Warrior u Deva – HW to typowy Tank w tej grze..), czy też zabójca używający 2 broni (Strider u Asura czy Fighter u Gaia). Summonerzy to klasa dla wielbicieli zwierzątek, ich moce to głównie zwiększanie HP/MP, ataku/obrony zwierząt oraz ich leczenie. W Deva są to Breederzy, u Gaia Spell Singer a u Asura Sorcerer. Ci 2 ostatni mają dużą gamę skilli umacniających stworzonka, Breeder natomiast to postać głównie do ich szybkiego wylevelowania
Ostatni, aczkolwiek nie najgorsi to magowie i kapłani. Deva Cleric i Gaia Kahuna to kapłani, którzy specjalizują się w leczeniu (Cleric głównie leczy, zaś Kahuna wpierw walczy, potem leczy..) zarówno siebie jak i członków party. Natomiast Asura Dark Mage to już typowy Mag, który ma gdzieś leczenie innych (tj. może uleczyć, ale raczej na zasadzie, że oddaje część swojego życia innym), a sam leczy się poprzez wyssanie energii z wrogów
Jego czary są potężne, dzielą się na 3 grupy – Dark, Fire, Thunder. Dark to potężne i energio żerne moce, w dodatku długo się ładują (cooldown ponad 120 sec nieraz..), natomiast Fire i Thunder to podstawowe moce niszczenia ;] Te z grupy ognia po uderzeniu mają szansę na dalsze zadawanie obrażeń (bo cel płonie), z kolei błyskawice mogą spowolnić przeciwnika. (Tak ja sobie wybrałem właśnie Dark Mage…)
Zwierzątka w Rappelz to nie luksus, to raczej codzienność, gdyż każdy może je mieć
Wystarczy nauczyć się skilla do ‘tamingu’ petów i zdobyć odpowiednią kartę do trzymania swojego przyjaciela (W sklepach dostępne są tylko 3 rodzaje do stworzonek z wyspy (do tych żółtych dziwadeł, żółwi oraz do ptaków), jeśli chcemy mieć innego chowańca to musimy znaleźć odpowiednią kartę (np. zabijając orków możemy natrafić na kartę do łapania orków) lub też zakupić takową od innego gracza) co nie jest trudne. Chowaniec zdobywa exp i JP tak samo jak i jego właściciel, ma również skille, które możemy wykupić (z wyborem warto poczekać, aż chowaniec podrośnie do ok. 16 lvl ;] ).. jednak chowaniec nie dostaje doświadczenia jeśli ma poziom wyższy niż jego właściciel – czyli np. kupione chowańce ’stoją’ w miejscu póki sami się nie ulepszymy wystarczająco. Petów nie trzeba karmić, gdy zginą musimy użyć scrollu ‘ressurection’ aby dalej biegały.. inaczej będą leżeć z 0hp na ziemi i po chwili same wrócą do karty. — Gdy bohater ginie traci kilkanaście punktów XP (tak jak i pet) i pojawia się przy wybranym (wcześniej) teleporterze – nie trzeba siebie ożywiać x)
Świat Rappelz pełen jest ludzi, są nawet i Polacy (nie tylko ja…
), zarówno questów, jak i typów zwierzątek jest pełno, więc jest co odkrywać i zwiedzać ;] a dobra muzyczka pozwala odpłynąć i zapomnieć o RL, szczególnie gdy jest się w party robiącym jakiegoś super questa i akurat wasz tank zaczął umierać
.. Grafika przyjemna, spacer po wybrzeżu i oglądanie odbić w wodzie jest naprawdę fajne (nie to co w VCO…). Ogólnie jest fajne, fajne nie dlatego, że ta gra jest darmowa (istnieje jedynie item shop, ale to co tam kupić można to nic yber specjalnego), bo wiele gier komercyjnych może pozazdrościć Rappelzowi bardzo wiele, ale fajne dlatego, że już od dawna (od czasów Diablo 2) nie wciągnąłem się aż tak w żadnego RPGa. Tu nawet grając samotnie można nieźle się bawić, a grając w drużynie to zabawa jest jeszcze większa – questy niektóre mniej nudzą)
ps. jutro mam nadzieję zarzucę parę screenów ;]
Powered by ScribeFire.