Siedzę samotnie bez perspektyw na życie,
nie wiem co robię, nie wiem co piszę,
życie przemyka mi przed oczami
i wciąż samotny jestem wieczorami.
Lecz wystarczy promyk słońca ten jedyny
a wszelkie troski się zmieniają w pył
i dobrze wiesz, że piszę o Tobie,
wśród wybojów drogi którą podążam dziś,
i dobrze wiesz, że myślę o Tobie,
gdy w pościel oblekam się co noc.
Nie ważne, czy zima, nie ważne czy lato,
serce me płonie nawet przez sen
i nie ugasisz go nawet szklaną watą,
choć ta boleśnie wbije się w ciało me.
Bo ja wiem co czuję, ja wiem, że Cię kocham,
Wiem, że bez Ciebie nie chcę już żyć.
Lecz wystarczy promyk słońca Twój jedyny
a wszelkie troski się zmieniają w pył
i dobrze wiesz, że piszę o Tobie,
wśród wybojów drogi którą podążam dziś,
i dobrze wiesz, że myślę o Tobie,
gdy w pościel oblekam się co noc.
A w sercu mym jedno pragnienie,
by przy Tobie zasypiać i budzić się,
razem śmiać się i płakać,
smucić i radować z darów życia każdego dnia.
