Lunar B.L.O.G. :)

Każdy człowiek jest jak księżyc – ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.

Statystyki :)

Opublikował/a Lunar w dniu 13.10.2009

 Jako, że mam troszkę wolnego czasu :P To postanowiłem wykorzystać go do nadrobienia mych blogaskowych zaległości :) Tak więc teraz kolej na statystyki odwiedzin itp. :) A jako, że tego dużo…. to chętni muszą wejść w czytanie posta :)
..
Czytaj resztę wpisu »

Opublikowany w BLOG | Zostaw Komentarz »

Facebook

Opublikował/a Lunar w dniu 13.10.2009

 Od kilku dni mam konto na facebooku… i szczerze powiedziawszy dopiero teraz w pełni rozumiem odcinek “The IT Crowd” pod tytułem “Friendface” :]

^^ Intro ze wspomnianego odcinka :)
 Tak czy inaczej, Facebook potrafi wessać… ale nie tak jak nasza-klasa… nie, tu nie chodzi o to by oglądać fotki znajomych i się cieszyć, gdy ktoś wrzuci jakiś nowy pokaz swojej głupoty :P Chodzi bardziej o różnorodność dostępnych aplikacji… od wirtualnego akwarium, poprzez własną farmę, a skończywszy na różnorakiej maści quizach :)
 Ale dość o tym… To o czym chciałem napisać, to w sumie wynik jednego z takich quizów.. a konkretniej “Jaki styl tańca do ciebie pasuje?”.. o ile tańczyć nie lubię zbytnio.. to muzykę sobie cenię.. ale jakoś tak się złożyło, że nigdy nie miałem okazji posłuchać jazzu… Czemu jazzu?.. bo właśnie jazz okazał się pasującym do mnie stylem tańca >.< i ponadto quiz uraczył mnie krótkim opisem mojej osoby:

Jestes sokojna osoba. Jednak jezeli ktos cie zdenerwuje potrafisz zamienic sie w “dynamiczna bombe”! Cenisz nature, czasem zachowujesz sie jak rasista, ale odrazu szybko ci to mija. Nie masz wielu przyjaciol. Ogolnie to normalni znajomi, ktorych po prostu lubisz. Masz jedna zaufana/aufanego przyjaciolke/przyjaciela. Najbardziej lubisz zaszyc sie gdzies w kacie i poczytac ksiazke. .

Czy to prawda, czy też nie… wnikać nie będę :P Ale z ciekawości postanowiłem posłuchać sobie kilku jazowych kawałków.. i o zgrozo nawet mi się spodobały. Teraz pewnie myślicie, że po prostu dałem się ponieść sile sugestii.. być może… ale skoro “odkryłem” gatunek muzyki, który podoba mi się… to cóż poradzić :) Przynajmniej będzie czym poszerzyć mój mały zbiór utworów :D

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w BLOG | Zostaw Komentarz »

Programistycznie…

Opublikował/a Lunar w dniu 13.10.2009

 Z okazji, że w tym semestrze wiele nowego się nauczę… i będę miał jako takie świeże spojrzenie na różne kwestie =) toteż postanowiłem pisywać nieco częściej o programowaniu… póki co głównie porady odnośnie HTML, CSS, PHP (w tym Zend Framework)…. bo głównie webówką zajmować się teraz będę na studiach ;)
Jak niektórzy zauważyć już mogli, ostatnio pojawiła się nowa kategoria -> kącik programistyczny; w nim to bowiem me programistyczne porado-wypociny będę zamieszczać :) Póki co jest tam tylko poradnik na temat tego jak skonfigurować EasyPHP by działał na nim ZF… ale wraz z nabywaną wiedzą będę starał się umieszczać nowe wpisy :)

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w BLOG | Zostaw Komentarz »

Pierwszy krok z Zend Framework… czyli konfiguracja serwera

Opublikował/a Lunar w dniu 09.10.2009

…a jako, że darmowego serwera wspierającego Zend Framework to nawet nie ze świecą, a z całym słońcem szukać… toteż skupimy się na konfiguracji serwera lokalnego. Oczywiście serwer apache.. ale by nie musieć męczyć się z jego instalacją polecam instalacje mojego ulubionego EasyPHP. Czemu akurat spośród wielu serwerów lokalnych wybrałem EasyPHP?… Bo jest łatwy, daje PHP… jest mały (instalka ma ok. 15MiB) i działa bez problemów pod różnymi Windowsami :) Ach i bym zapomniał… wraz z Apaczem dostajemy bazę MySQL (domyślnie: user: root, hasło: mysql) wraz z phpMyAdmin’em i SQLiteManager’em.

Tak więc by długo nie przeciągać :) Tutaj jest link do strony EasyPHP -> KLIK!.

A teraz trochę konfiguracyjnej magii by Zend Framework działał pod EasyPHP…
Na samym początku musimy znaleźć 2 pliki: php.ini oraz httpd.conf… Na szczęście EasyPHP daje nam do nich dostęp bezpośrednio z menu. Wystarczy kliknąć logo EasyPHP w programie by wejść do menu, następnie kliknąć “Konfiguracja” i “PHP” oraz “Apache”. Oba pliki można również znaleźć w folderze programu w katalogu conf_files (np. C:\Program Files\EasyPHP 3.0\conf_files)

Otwieramy plik php.ini i szukamy linii

;extension=php_pdo_mysql.dll

(u mnie jest to 1314 linia) i usuwamy średnik (;) z początku, tak by linia wyglądała tak:

extension=php_pdo_mysql.dll

Następnie otwieramy plik httpd.conf i szukamy linii kolejno 119 i 231

119: #LoadModule rewrite_module modules/mod_rewrite.so
231: AllowOverride None

Zamieniamy je na:

119: LoadModule rewrite_module modules/mod_rewrite.so
231: AllowOverride all

- zmiany w pliku php.ini odnoszą się bezpośrednio do działania bazy danych pod ZF (wykorzystuje on pdo apacza), więc jeśli nie używamy MySQL, a innej bazy, to szukamy odpowiedniej linii i ją odkomentujemy.

- zmiany w pliku httpd.conf odnoszą się do działania samego ZF, bez nich ZF nie ruszy… albo ruszy i będzie sypał np. fatal errorami. Jeśli przeszukujemy plik za pomocą Ctrl+F w poszukiwaniu frazy AllowOverride None  to warto zwrócić uwagę, jaki AllowOverride nam się znalazł (bo jest ich kilka w tym pliku). Nam chodzi o ten znajdujący się bezpośrednio za ““.

A przy okazji skoro jesteśmy przy pliku httpd.conf, to warto zwrócić uwagę na linię 184:

DocumentRoot “${path}/www”

Określa ona bowiem lokację, która będzie traktowana przez nasz apache jako katalog serwera… innymi słowy wszystkie pliki dostępne w tym folderze i jego podfolderach będą dostępne przez adres localhost w przeglądarce. Domyślnie jest to katalog “www” znajdujący się w folderze z programem (np. C:\Program Files\EasyPHP 3.0\www), ale nie polecam trzymania swoich skryptów tam, gdyż w przypadku formata, czy też czyszczenia dysku łatwo zapomnieć o swojej jakże cennej pracy :)

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w Programy, ZF | Zostaw Komentarz »

District 9

Opublikował/a Lunar w dniu 07.10.2009

 District 9“, czy też po polsku “Dystrykt 9“, jest to dramat science-fiction. Połączenie w zasadzie nie codzienne. Tematyka? Cóż jak widać po okładce chodzi o obcych… obcych, którzy jednak nie przybyli na ziemię by nas wszystkich unicestwić. W zasadzie to nie wiemy dlaczego tu przybyli, prawdopodobnie z powodu jakiejś awarii statku. Tak czy inaczej, przybyli… Pewnego dnia ogromny statek kosmiczny zawisł nad Johannesburgiem i.. i nic… wisiał tak bez oznak jakiejkolwiek aktywności, więc rząd zdecydował, że wyśle oddziały i zobaczy co znajduje się w środku. Cóż, w środku jak okazało się znajdowali się obcy. Milion istot o wyglądzie i zachowaniu krewetek… właściwie to takich przerośniętych, lecz mówiących krewetek.
 Film opowiada o zdarzeniach mających miejsce 20 lat po przylocie obcych. Obecnie mieszkają oni w tytułowym “dystrykcie 9″, obszarze tylko dla kosmitów. Dystrykt 9 to jeden wielki slums… chaty (choć bardziej przypominają lepianki) stojące w pobliżu wysypisk, a wkoło setki “krewetek” żyjących w tych nieludzkich warunkach. Właśnie z powodu tych warunków rządowa agencja MNU postanawia przesiedlić kosmitów na nowy obszar… w zasadzie to do nowego obozu… który ukazywany w ulotkach jest jako czyste malownicze miejsce na którym rozbite są śnieżnobiałe namioty…
 Utwór przedstawia z jednej strony nastroje ludzi, którzy nie są szczęśliwi z przybycia obcych, lecz wiedzą, że nie mają oni dokąd pójść… a z drugiej strony kosmitów, którzy zostali zamknięci w getcie i nałożono na nich wiele ograniczeń (np. kontroluje się przyrost ich populacji). Pewno zastanawiacie się dlaczego po prostu MNU nie zabiło wszystkich kosmitów? Cóż prócz ludzi dbających o prawa kosmitów ważną sprawą jest broń. Broń przybyszów, która jest zabójcza a jej działanie widowiskowe, lecz jest mały szkopuł… ludzie nie potrafią jej używać, jak się okazuje do działania wymaga biologicznej obecności DNA krewetek u strzelca. Z tego też powodu MNU prowadzi badania nad żywymi i zmarłymi obcymi… po prostu chcą móc używać ich broni.. co w zasadzie jest pewnie jedynym prawdziwym powodem trzymania obcych przy życiu.

 Film na początku nie porywa fabułą, jest nawet trochę nudny.. oglądając ma się wrażenie, że wie co się zaraz stanie… i nagle pokazana jest nam druga strona “barykady” – kosmici, którzy w większości nie są zbyt inteligentni, którzy z dnia na dzień są zmuszeni do opuszczenia swych chat… kosmici, których jaja są bestialsko niszczone przez ludzi tłumaczących się dbaniem o kontrolę ilości osobników. Film ten pokazuje tak naprawdę ludzką chciwość, pokazuje, że są ludzie, którzy zrobią wszystko dla osiągnięcia swoich celów.. dla osiągnięcia zysków. Z drugiej strony pokazuje też ludzi, którzy naprawdę wierzą w to co robią, wierzą, że te narzucone przepisy naprawdę czynią coś dobrego i są potrzebne. Film ten pokazuje również przemianę w myśleniu jednostki, która ze służbisty, wykonującego obowiązki dostrzega tragedię przybyszów… cóż zmiana ta jest spowodowana pewnym wydarzeniem i zachowaniem tych, których uważał za bliskich… ale również tym, że na własne oczy ujrzał, że “krewetki” (jak obraźliwie mówi się o obcych) mają uczucia i nie są jedynie maszynami do zabijania i pożerania wszystkiego co da się zjeść.

 Podsumowując “District 9” jest bardzo dobrym filmem, w którym ujrzymy oszałamiające efekty graficzne, usłyszymy klimatyczną muzykę.. i który ukazuje nam nasze, ludzkie słabostki. Pokazuje nam naszą chciwość i homofobię, jednocześnie dając nadzieję i pokazując, że potrafimy się zmienić.

Powered by ScribeFire.

Opublikowany w Filmy | Komentarzy: 4 »

Dziś żałoba…

Opublikował/a Lunar w dniu 21.09.2009

 … mimo iż przez cały weekend zabawa trwała w najlepsze, czego dowodem są choćby dożynki prezydenckie. Dożynki, które zorganizowano, by jak to nasz światły prezydent powiedział kontynuować tradycję… Cóż fakt piękna tradycja.. tylko, że nasz prezydent zapomniał chyba o kilku faktach…

Dożynki Prezydenckie w Spale organizował przed II wojną światową w latach 1927-1938 prezydent Ignacy Mościcki. Po 62 latach, w 2000 r. reaktywował tę tradycję prezydent Aleksander Kwaśniewski, a ostatnie Dożynki Prezydenckie odbyły się w 2005 r. (PAP)

2005… międzynarodowy rok fizyki, rok Stanisława Staszica i Mikołaja Reja, rok powstania YouTube i wreszcie rok wybrania Lecha Kaczyńskiego na prezydenta (23 grudnia). Tak oto powołujący się na tradycję prezydent był tym, który ów piękną tradycję wstrzymał. Czyżby zbliżały się jakieś wybory? Hmm kadencja trwa 5 lat… ostatnie wybory w 2005…. Nie możliwe! Już za rok wybory! Ale czy zbliżające się wybory to powód do reaktywacji uroczystości, które nie tak dawno lekką ręką odrzucano? Cóż wygląda na to, że każdy procent poparcia się liczy… tak oto nadchodzi czas płomiennych przemówień, pustych deklaracji i emocjonujących gestów.
 Skoro zaś o gestach mowa wypadałoby powrócić do tematu dzisiejszego postu.. żałoby. Ale czym ona jest? Czy coś ją reguluje? Ku memu zdziwieniu reguluje ją ustawa z dnia 31 stycznia 1980 roku “o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych”.

Art. 11.
  1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może, w drodze rozporządzenia, wprowadzić żałobę narodową na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Rozporządzenie w szczególności powinno określać przyczyny wprowadzenia oraz czas trwania żałoby narodowej, uwzględniając uwarunkowania kulturowe i historyczne oraz przyjęte w tym zakresie zwyczaje.
  2. W czasie trwania żałoby narodowej flagę państwową opuszcza się do połowy masztu.

Źródło

 Człowiek patrzy na ten fragment i zaczyna żałować, że nie ma w nim sprecyzowanych wymagań dotyczących ustanowienia żałoby narodowej. Dlaczego? Czyżbym nie wierzył w rozsądek prezydenta mego kraju? Dlaczego miałbym chcieć, by taka sprawa, z założenia apolityczna, miała być regulowana przepisami? Cóż… Wystarczy spojrzeć na tą grafikę:

Oraz bardziej szczegółowa wersja znaleziona na blogu Marka Maciejewskiego:

A dla tych, którzy wolą czysty tekst polecam http://pl.wikipedia.org/wiki/Żałoba_narodowa.

Emocjonujący gest.. bo tylko tak potrafię nazwać to co się stało. Tragedia (18 wrzesień), ludzie umierają, prezydent ogłasza żałobę narodową, która zacznie się 3 dni po tragedii (21 wrzesień)… zaraz 3 dni po tragedii? Czemu tak? Zgodnie z wypowiedzią ministra Pawła Wypycha:

“W poniedziałek o godz. 6 rano zaczyna się nowy tydzień pracy, a ta śmierć górników była śmiercią w zakładzie pracy. W związku z tym uznaliśmy ten moment, w którym wszyscy będą rozpoczynali nowy tydzień pracy, za odpowiednią chwilę na refleksję i zadumę”

Można by powiedzieć “rozsądna decyzja”… cóż z ekonomicznego punktu na pewno.. nie trzeba odwoływać imprez zaplanowanych na weekend, nie trzeba odwoływać dożynek, a jednocześnie prezydent znów zapunktuje jako “czuły i opiekuńczy prezydent wszystkich polaków”. Ale jeśli chcemy żałobę tylko w wymiarze symbolicznym, to przecież wystarczy jeden dzień… niestety prezydent jest mistrzem w szukaniu sensacji i zbijaniu na niej popularności.. jest tragedia, jest i prezydent… Szkoda tylko, że w obliczu tragedii politycy walczą między sobą.. szkoda, że śmierć ludzka jest traktowana jako towar, szkoda w końcu, że ludzie wyśmiewają żałobę narodową…

A najbardziej boli, że to wszystko przez polityków, którzy z żałoby zrobili łatwy do sprzedania towar… czy rodzinom pomoże fakt, że ogłosi się żałobę narodową? Wątpię… zwłaszcza, że wystarczy przejrzeć komentarze w internecie by zobaczyć, że ludzie mają już dość ogłaszania żałoby z powodu śmierci kilku ludzi.. Owszem dla bliskich byli kimś ważnym, może nawet wszystkim… ale dla przeciętnego Kowalskiego byli nikim.. ot jakimś robotnikiem, który wydobywa węgiel…
Niestety, ale ustanawianie żałoby narodowej by zdobyć kilka punktów w sondażach jest złe i najbardziej szkodzi poszkodowanym i ich rodzinom.
Inna kwestia to to ile ludzi zmarło.. 13 ofiar. 13 ludzi odeszło z tego świata… jednak wystarczy popatrzeć na tradycyjnie już powtarzane wypadki drogowe:
18 wrzesień 2009 -> 15 zabitych, 149 rannych
19 wrzesień 2009 -> 11 zabitych, 130 rannych
20 wrzesień 2009 -> 19 zabitych, 217 rannych
Ale czy to znaczy, że codziennie powinna być żałoba narodowa?

Opublikowany w BLOG, Polityka | Komentarzy: 2 »